Dzisiaj Strzemieszyce Wielkie to dzielnica Dąbrowy Górniczej, ale przed wiekami tereny te w większości były torfowiskami, bagnami a z czasem zalesiły się krzakami. W miejscach, które okazywały się bardziej przyjazne do zamieszkania, dochodziło do ich zasiedlenia.
Miało to miejsce już od X wieku przy jednoczesnym rozwoju górnictwa na tych terenach. Za szczytowy okres jego rozwoju można uznać wiek XI, kiedy to od Śląska aż po Olkusz wydobywano różne kruszce. W Strzemieszycach Wielkich oraz w Krzykawce przede wszystkim wydobywano rudy ołowiu i rudy srebra. Ich wydobycie trwało aż do XIII wieku, po czym na terenie Strzemieszyc zaniechano tego. Przyczyną było odkrycie bardziej rentownych złóż tych kruszców w okolicach Olusza, gdzie górnictwo odkrywkowe się przeniosło. Strzemieszyce Wielkie miały jeszcze jedną przygodę z górnictwem, a dotyczyła ona wydobycia galwanu, czyli mieszaniny cynku i węglanu cynku. Na początku XVIII wieku opracowano technologię przerabiania cynku na metal, co było powodem dla którego zaczęto się interesować występowaniem złóż tego metalu. W 1816 roku zakłady wydobycia galwanu znajdowały się właśnie w Strzemieszycach Wielkich, jak również i w okolicznych miejscowościach, a m.in. w: Olkuszu, Sławkowie, Bukownie, Wojkowicach Komornych, Bobrownikach oraz Żychcicach.
Jest to bardzo istotne dla rozwoju regionu, że właśnie tutaj rozwinęło się hutnictwo cynku. Nawet Kopalnia „Reden” była w tamtym czasie całkowicie podporządkowana hutnictwu, ponieważ jej wydobycie przeznaczane było w 100% na potrzeby wytopu cynku. Potrzeby były tak duże, że szybko powstała nowa huta cynku „Konstanty”. Duży kryzys nadszedł zaraz po upadku powstania listopadowego. Zmiany polityczne przełożyły się na konkretne działania, które niestety doprowadziły do braku wsparcia w finansowaniu górnictwa i hutnictwa. Brak dofinansowania wydobycia szybko doprowadził do upadku górnictwa. Tak też w całym regionie Zagłębia po 1835 roku funkcjonowała tylko jedna huta, którą i tak zamknięto w 1851 roku. Kolejnym ważnym zawirowaniem politycznym i historycznym była I wojna światowa, w czasach której na terenie Strzemieszyc i okolicznych miejscowości, nie było praktycznie żadnych ośrodków wydobywczych.
Poważnym i ostatecznym zerwaniem z górnictwem było zasypanie zachowanych dawnych chodników i szybów kopalni. Był to proces konieczny, ponieważ wymagała tego budowa Huty Katowice. Do dnia dzisiejszego w naszym górniczym regionie istnieje tylko jedna czynna kopalnia, a znajduje się ona w Kazimierzu Górniczym, dzielnicy Sosnowca, sąsiadującej ze Strzemieszycami Wielkimi.